Spotkanie, które połączyło ludzi, dusze i pamięć, czyli Zaduszki u Babci Matrony.

Idom casý za casami w biołom grań,
I jo pódym z juhasami, pódym hań.
Przekozali nom zwycaje łobycaje łojcowie
cemuz ło nif nie zbacujom, nie zbacujom synowie
Tą starą, góralską przyśpiewką, rozpoczeliśmy wydarzenie, które miało na celu uczczenie pamięci naszych przodków. Ludzi, którzy tworzyli Jaworki, Białą i Czarną Wodę, naszych bliskich, rodzinę, sąsiadów, osoby, które pracowały społecznie dla dobra nas wszystkich. Bo to właśnie oni, nasi przodkowie, karczowali lasy, tak by kolejne pokolenia mogły zamieszkać na przygotywanych przez nich terenach, pracować i hodować bydło czy owce. To dzięki nim powstała świątynia,w której dziś modlimy się i o którą dbamy.
Tą starą, góralską przyśpiewką, rozpoczęliśmy wydarzenie, które miało na celu uczczenie pamięci naszych przodków. Ludzi, którzy tworzyli Jaworki, Białą i Czarną Wodę, naszych bliskich, rodzinę, sąsiadów, osoby, które pracowały społecznie dla dobra nas wszystkich. Bo to właśnie oni, nasi przodkowie, karczowali lasy, tak by kolejne pokolenia mogły zamieszkać na przygotowanych przez nich terenach, pracować i hodować bydło czy owce. To dzięki nim powstała świątynia, w której dziś modlimy się i o którą dbamy.
W celu uczczenia tych osób, zamiast zniczy, które tradycyjnie palimy na grobach, rozpaliliśmy ognisko – góralską watrę, znak pamięci, o naszych bliskich zmarłych. Następnie połączyliśmy się w modlitwie, a kolejnym punktem programu było przywitanie gości i pokaz krótkiego niemego filmu nakręconego przez pana Jerzego Jogałłę z panią Anną Porębską.

W dalszej części spotkania, poprosiliśmy panią Barbarę Węglarz, dyrektor Muzeum Pienińskiego o jej wystąpienie i przytoczenie opowieści o babci Matronie Gieras – personie, która stała się przyczynkiem do tego spotkania, a którą wielu z obecnych na wydarzeniu, znało osobiście.

Podczas wydarzenia wspomnieliśmy osoby, szczególnie zapamiętane w społeczności. Podczas pierwszych „Zaduszek Babci Matrony“ wspominaliśmy:
Osoby związane z parafią w Jaworkach:

Zdjęcie: wikipedia
- Antoniego Nieć – organistę, który po tym, jak zabrakło cerkiewnego chóru, trzymając na kolanach akordeon, a później grając na fisharmoni, dbał o oprawę muzczyną podczas mszy. Pan Antoni, mimo iż nie znał nut, miał słuch absolutny,a dotego dysponował przepięknym głosem. Dzięki temu, mógł oprócz pracy zawodowej –gdzie wykonywał pomiary na IMUZ-ie, towarzyszyć w jaworskiej świątyni swoim śpiewem i muzyką. Dodatkowo trzeba nadmienić, że Pan Antoni zajmował się dokumentację budowy pierwszego wodociągu zbudowanego w Czarnej Wodzie. Wodociąg ten został zbudowany przez spółkę wodną, której założycielem był Szymon Karpiak, a do której należało kilkanaście rodzin z Czarnej Wody. Wraz z Panem Antonim, wspominamy również jego żonę – Marię, z pochodzenia Rusnaczkę.
- ks. Ciastoń – pierwszy powojenny proboszcz w Jaworkach, który jednoczył ludzi i zadbał o to, by wyposażenie pozostawiono i ocalono w oryginalnym stanie.
- Wincenty Gardoń – kościelny, którego wielu z nas wciąż pamiętało oraz Andrzej Rychtarczyk – dzięki któremu udało się wyremontować dach kościoła.
Osoby związane z OSP Jaworki:
- Jan Krzyśko – dawny komendant, a później prezes OSP Jaworki. Człowiek, który potrafił poznawać, jednać, gościć ludzi. Zawsze w nienagannym mundurze, słynął z gościnności, serdeczności i humoru.
Sołtysów:
- Józef Gąsienica – pierwszy sołtys, który zainicjował pierwszy redyk wiosenny – czyli miysanie łowiec
- Józef Ziemianek
- Bronisława Dziurna
- Franciszek Królczyk
- Filip Ikoniak i jego żona Zofia – „pani Zosia”
- Władysław Waligóra
- Michał Skalniak
Ponieważ, nie byłoby naszej wsi takiej, jak teraz bez baców, juhasów, wspominaliśmy też :
- Stanisława Strama „Marusyinka”,
- Jana Zapotocznego,
- Józefa Zapotocznego,
- Władysława Zubek,
- Stanisława Stróżczyka,
- Józefa Stocha,
- Franciszka Bobaka,
- Wojciecha Bobaka,
- Józefa Pawlikowskiego,
- Stanisława Furczoń ze Saflor,
- Jana Muchę,
- Jana Gromadę, ojcieca obecnego bacy Wojtka Gromady, którego wszyscy dobrze znają,
oraz bardzo charakterystyczną postać, Stanisława Szlagę – hodowcę owiec, który woził mleko do mleczarni i lubił śpiewać „Gdzie się podziały te cudne wieczory…”
Pracowników mleczarni:
- Franciszek Piestrzyński – kierownik mleczarni,
- Józef Chrobak – niedawno zmarły – palacz,
- Józefa Ewangelista,
- Krystyna Gardoń,
- Helena Garwol,
- Ewa Kulig,
- Maria Szlaga, Jan Kasprzak – stróże,
- Józef Łazarczak „Jóźko” który był też kierowcą autobusu.
Pracowników IMUZ-u:
- Włodzimierza Karkoszka, którego osoba wiąże się z początkami IMUZ-u,
- Michała Skalniaka,
- Michała Hebdę,
- Marcina Kulig,
- Antoniego Nieć.
„Ludzi lasu“ – leśników, gajowych, przyjaciół zieleni:
- Józefa Laburdę – gajowego,
- Jana Tokarza,
- Jana Ziemianka,
- Władysława Gumulaka,
- Stefana Gąsienicę,
- Mariusza Dulaka „Kucię”,
- Jana Stawiarskiego,
- Bolesława Sajdaka,
- Andrzeja Polakiewicza,
- Aleksandra Kanclerskiego,
- Marian Węglarz „Jonek”,
- Jana Kulig,
- Jana Dulak – pilarz,
- Władysława Stawiarski,
- Antoniego Hebda,
Wspominaliśmy też ludzi, którzy odeszli zdecydowanie za wcześnie i nagle:
- Filipa Węglarza,
- Marcina Szczepaniaka- „Gacia” – goprowca, motocyklistę, duszę towarzystwa.
- Bogumiła Królczyka,
- Aldonę Lenarsson,
- Grzegorza Dziurnego,
- Tomasza Garwola,
- Bronisławę zd. Malinowską,
- Jacka Szczepaniaka,
- Adama Kulig,
- Marię Ikoniak,
- Ryszarda Smagę,
- Małgorzatę Gardoń,
- Annę Bulak,
- Piotra Tokarczyka,
- Józefa Gardonia,
- Edwarda Gąsienicę,
- Jana Malinowskiego,
- Jana Gąsienicę,
- Czesława Krzyśko,
- Krzysztofa Łazarczaka,
- Stanisława Kołodziejskiego – artystę, człowieka wrażliwego na piękno, gospodarz wiatraka.
- Andrzeja Janczura,
- Andrzeja Lichonia,
- Adama Tokarczyka,
- Władysława Dziurnego,
- Kingę Zawiślak,
i aniołów, którzy są teraz w niebie.
Podczas wydarzenia wspomnieliśmu tez ludzi, którzy zmarli w ostatnich latach z rodów:
Karpiaków, Ikoniaków, Janczurów, Rychtarczyków, Łazarczaków, Szczepaniaków, Węglarzy, Kuligów, Piestrzyńskich, Tokarczyków, Szołtysików, Dulaków, Malinowskich, Sajdaków, Skalniaków, Smagów, Kasprzaków, Gąsieniców, Bielskich, Królczyków, Waligórów, Lichoniów, Szlagów, Drobotów, Ziemianków, Nieciów, Krzyśków, Kwaśniców, Bożków, Rozworów, Gumulaków, Laburdów, Stawiarskich, Polakiewiczów, Ligasów, Tokarzów, Niewiadomych, Garwolów, Gardoniów, Barnowskich, Porębskich, Gałysów, Dziurnych, Szpeków, Bandyków, Maciasiów, Mazurków, Hebdów, Majerczaków, Jagiełłów, Karkoszków, Burciów, Gierasów, Nawalanych, Barniaków, Błażusiaków, Ewangelistów, Ziemianków, Chrobaków i wielu wielu innych.
Serdecznie dziękujemy gościom obecnym na wydarzeniu, a w szczególności:
- Pani Sołtys – Annie Szołtysik z mężem
- Pani Barbarze Węglarz – dyrektor Muzeum Pienińskiego im. Jozefa Szalaya w Szlachtowej,
- Panu Wiktorowi i Annie Korczakowskim
oraz przedstawicielom Stowarzyszenia na Rzecz Promocji i Rozwoju Jaworek.
Serdecznie podziękowania kierujemy również do:
- Dawida Rychtarczyka za rozpalenie ogniska i czuwanie nad ogniem podczas dzisiejszej imprezy.
- Przedstawicielkom KGW Jaworki,
- Ireny Stopy – za gawędę

Wydarzenie zorganizowane zostało przez Fundację Zapomniany Świat z siedzibą w Białej Wodzie, przy współpracy ze Stowarzyszeniem na Rzecz Promocji i Rozwoju Jaworek oraz Muzeum Ziemi Sądeckiej reprezentowanym przez dyrekcję Muzeum Pienińskiego im. Jozefa Szalaya w Szlachtowej.
Projekt został sfinansowany ze środkw Wojewodztwa Małopolskiego za pośrednictwem Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Podkarpacia „Pro Carpatia”.
